Przeglądarki alternatywne wobec Internet Explorera od długiego czasu skutecznie odbierają udziały liderowi rynku przeglądarek. Produkt Microsoftu jeszcze kilka lat temu jawił się na tym rynku jako bezwzględny monopolista, a jego pozycji zdawało się nic nie zagrażać. Kamykiem, który poruszył lawinę, było wykrycie poważnych błędach w zabezpieczeniach Internet Explorera w czerwcu 2004 r. i zalecenie organizacji zajmującej się bezpieczeństwem w sieci CERT, aby użytkownicy sieci ze względów bezpieczeństwa korzystali z innych przeglądarek, takich jak np. Mozilla Firefox lub Opera. Internauci zwrócili uwagę na polecane przeglądarki oraz ich zalety, którymi mogły się poszczycić w przeciwieństwie do produktu korporacji z Redmond: wysoki poziom bezpieczeństwa, zaawansowane funkcje oraz zgodność ze standardami internetowymi.
W efekcie, Firefox i Opera już od dawna utraciły miano „niszowych”. Zwłaszcza pierwsza z wymienionych aplikacji robi błyskotliwą karierę na całym świecie, systematycznie powiększając grono swoich zwolenników. Do społeczności, w których przeglądarki opcjonalne wobec MSIE cieszą się ponadprzeciętną popularnością, zaliczają się polscy internauci. Jak pokazują wyniki badania gemiusTraffic z ostatniego tygodnia, z Firefoksa korzysta już 25,3 proc. użytkowników (cookies) z naszego kraju. W innych państwach, w których realizowane są badania firmy Gemius, poziom wykorzystania przeglądarki nie jest tak wysoki. Przykładowo, w Estonii odsetek jej użytkowników (cookies) równy jest 23,6 proc., w Czechach - 17,4 proc., na Litwie – 10,7 proc., a na Ukrainie zaledwie 7,9 proc.
Wśród internautów z naszego kraju również bardzo szybko upowszechnia się najnowsza wersja przeglądarki, udostępniona miesiąc temu – Firefox 2.0. W gronie wszystkich polskich użytkowników (cookies) korzystających z Firefoksa, użytkownicy edycji 2.0 stanowią już blisko 1/3!
Trzeba jednak zwrócić uwagę, że korporacja Microsoft, po długim czasie zaniedbywania rozwoju swojej przeglądarki, obudziła się z letargu i niemal równocześnie z Fundacją Mozilla oddała internautom nowy produkt. Internet Explorer 7.0 był zapowiadany jako „krok milowy” w stosunku do poprzedniej wersji i rzeczywiście został uznany przez wielu specjalistów za nowoczesną aplikację, dorównującą konkurencji. Czy jednak pojawienie się MSIE 7.0 zdoła zatrzymać lub odwrócić aktualny trend na rynku przeglądarek? Zapraszamy Czytelników do obserwowania danych gemiusTraffic prezentowanych cyklicznie w naszych serwisach – zwłaszcza zachęcamy do odwiedzin witryny RankingCEE.com, gdzie publikowane są statystyki pochodzące z wybranych państw objętych badaniami Gemius.