Nowości

October 9th, 2004

Przegląd prasy

Posted by admin in Różne

"Życie Warszawy" w artykule "Sekretarz Kwaśniewski?" relacjonuje spekulacje zachodnich mediów, według których Aleksander Kwaśniewski jest poważnym kandydatem na stanowisko Sekretarza Generalnego ONZ, które zwolni się w 2006 roku. Jeśli rzeczywiście zostanie nowym ananemkofanem, spełnią się czarne wróżby o rychłym zmierzchu tej organizacji, która aby odzyskać prestiż i znaczenie potrzebuje odważnego wizjonera a tych cech u naszego prezydenta nie widzę. Krzysztof Janik co prawda sugeruje, że te przedwczesne spekulacje mogą być próbą spalenia kandydatury (Balcerowicz też miał szanse na szefa MFW i na szansach się skończyło) ale kto wie, na arenie międzynarodowej Kwaśniewski prezentuje się nieźle (nie licząc dyplomatycznych wpadek) więc może rzeczywiście biorą go serio pod uwagę. Ale wystarczy, że Putin zmarszczy brew i brać przestaną.

***

W Gazecie tekst "Hard core u prałata Jankowskiego". Myślałam, że o muzyce będzie ale nie, Gazeta dzielnie międli to co zostało ze świetnie zapowiadającego się skandalu pedofilskiego. A zostało niewiele, lada dzień Starowicz wyda opinię, że molestowania nie było i prokurator umorzy śledztwo, trzeba się więc zadowalać namiastkami, jak choćby ta, że na dysku goryla prałata znaleziono ślady po filmach porno. Niestety, z dorosłymi, na dodatek hetero ale za to podobno absolutny hard core (nie bardzo wiem co to jest ten cały "hard core", pewnie to co Kaczor uznałby za "przekraczające granice wyuzdania"). Pociecha to jednak mała bo filmy były na chronionym hasłem komputerze dorosłego ochroniarza pralata, a sam ksiądz komputera obsługiwać nie umie, więc dla prokuratora to żaden materiał. Jankowski mnie brzydził i bez skandali obyczajowych, powinien wylecieć już dawno, a na pewno po ujawnieniu tego co się działo na plebanii i dziwię się, że Gocłowski działa tak ślamazarnie. Za to przy okazji można się przyjrzeć warsztatowi i rzetelności Wyborczej, zwłaszcza mając w pamięci jej zachowanie w sprawie Andrzeja Samsona. Nawet na Onecie mają więcej przyzwoitości i tytułują streszczenie gazetowego tekstu bardziej adekwatnie - "Porno w komputerze ochroniarza prałata". Oj, jak tęskno będzie gdy Gocłowski wreszcie Jankowskiego wywali, przecież prałat ma już w GW stałą rubrykę.

Chyba jestem zbyt wybredna bo na forum Kraj ten krótki tekścik wywołał bardzo burzliwą dyskusję.

***

"Trybuna" alarmuje, że po wielce prawdopodobnym zwycięstwie Platformy, grozi nam demozamordyzm, chyba, że się Platforma w porę dyktatora in spe  pozbędzie. Jan Maria Rokita, bo o nim mowa, został w tym niszowym zinie prześwietlony z każdej strony, wypowiedzieli się chyba wszyscy których udało się "Trybunie" złapać pod telefonem w piątkowy wieczór ale chyba zbyt dosłownie potraktowali wypowiedź JMR o "szarpnięciu cugli" i "politycznym wstrząsie". Na alarm bije Jerzy Urban, całym swoim życiem dawał świadectwo przywiązania do wartości demokratycznych, których teraz bronić mu przyszło przed Rokitą. A najbardziej spodobał mi sie rozkład logiczny wypowiedzi Rokity dokonany przez Owcę (weteran ruchu anarchistycznego) - "Skojarzenie z cuglami świadczy o tym, że czuje się on woźnicą, dla którego naturalne jest to, że ma władzę nad koniem, czyli społeczeństwem. Traktuje społeczeństwo jako coś, czym się steruje i trzyma za łeb.".  Więcej o śmiertelnym zagrożeniu w tekście "Zamach Rokity" ale ostrzegam - nie warto.

***

Super Ekspres próbował ustalić gdzie są posłowie gdy ich nie ma. Nie doliczył się 360 posłów, następnym razem proponuję zajrzeć do Frascati. Więcej o tym gdzie nie było posłów tutaj.

October 6th, 2004

Gdzie jest ministra Środa?

Posted by admin in Różne

Gdzie jest ministra Środa i dlaczego milczy w sprawie bicia seksualnego rekordu świata? Milczą feministki, chociaż przecież trudno o coś bardziej upadlającego i poniżającego kobiety niż taka impreza. Dlaczego mówienie o kobiecie "pani minister" czy "gość programu" obraża kobietę tak bardzo, że trzeba tworzyć kolejne słowotwory w rodzaju "pani ministra" czy "gościnia"  ale już publiczne szmacenie się jest w porządku i ujmy kobietom nie przynosi? Nie mam pojęcia jak feministki godzą w ramach jednego światopoglądu doszukiwanie się zniewolenia i upodlenia w takich drobiazgach jak męskoosobowe formy rzeczowników z akceptacją lub obojętnością na traktowanie kobiety jak lalki z seksszopu wrzuconej do koszar ku uciesze niewyżytych rekrutów.

A oto relacja z ubiegłego roku (za "Metrem"):

Dziewczyny dostały hotel robotniczy na Bródnie, po 10 zł za nocleg. Dopiero jak się zbuntowały, to dano im trochę lepszy - ze śniadaniem. O innych posiłkach nikt nie pomyślał. Podczas bicia rekordu nie było gdzie się umyć. Zgłosiło się ponad 100 facetów, później brali kogo popadło. Część dla kurażu trochę popiła. Żeby rekord mógł paść, biegali od jednej do drugiej dziewczyny. Nawet nie zmieniali prezerwatyw. Dobrze, że byli na viagrze, bo z rekordu byłyby nici. Uczestniczki dostały po 3 tys. 300 zł. Rokita za zwycięstwo miała dostać ok. 15 tys., ale pozmieniali jej umowę i chcieli dać 5 tys. Skończyło się w sądzie.

Na deser wywiad z aktualną "mistrzynią" o ciężkiej drodze na szczyt.

I dla porównania, niedawna histeria wokół niepoprawnej politycznie reklamy Radia 94. "Jedna z inicjatorek protestu - Agnieszka Grzybek - mówi, że radia można nie słuchać, ale plakat reklamujący stację narzuca się widzom wbrew ich woli. Zdaniem Agnieszki Grzybek, plakat przedstawiający nagą kobietę z radiowymi gałkami na piersiach, uwłacza godności kobiet." (więcej tutaj ). Wtedy OŚKA postulowała, aby Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji rozważyła odebranie koncesji (!) Radiu 94. Gdzie są dzisiaj? Pewnie piszą skargi na staroświeckiego Kaczora co na swobodę seksualną nastaje.

Spytałam feministki na forum Feminizm.

October 4th, 2004

Podatek od mężczyzn

Posted by admin in Różne

Pewna szwedzka parlamentarzystka z Partii Lewicy zaproponowała aby wszyscy mężczyźni płacili coś w rodzaju podatku, który będzie przeznaczony na pokrycie kosztów leczenia kobiet - ofiar przemocy domowej, która jest w Szwecji poważnym i stale rosnącym problemem, za który - według pomysłowej parlamentarzystki -  mężczyźni powinni ponieść "kolegialną odpowiedzialność ekonomiczną", w formie tegoż podatku właśnie.

Nie zamierzam się pastwić nad samym pomysłem stosowania odpowiedzialności zbiorowej i karania mężczyzn za płeć, postępowa lewica już mnie chyba niczym nie zaskoczy, na inną rzecz chciałam zwrócić uwagę. Jak to możliwe, że w Szwecji, z jej słynnym antydyskryminacyjnym ustawodastwem i silnym ruchem feministycznym przemoc wobec kobiet stale rośnie (w latach 90-tych o 40%!)? Może zamiast nakładać podatki od płci szwedzkie feministki powinny raczej przedefiniować swoje cele i strategię, bo dotychczasowe są chyba nieskuteczne skoro sytuacja kobiet się tak drastycznie pogorszyła, przynajmniej jeśli chodzi o elementarne bezpieczeństwo (20 - 40 zgonów rocznie).

Poczytaj dyskusję na forum Feminizm .

October 3rd, 2004

Jakubowska u Najsztuba

Posted by admin in Różne

Dzisiaj gościnią (muszę się ćwiczyć w politycznie poprawnym języku) Najsztuba była "kobieta po przejściach a przed katastrofą" Aleksandra Jakubowska . Najsztub dzisiaj lepszy niż w poprzednich programach (o co nietrudno bo do tej pory był beznadziejny), Ola w formie, pewna siebie i wyszczekana jak kiedyś. Nawet o Rokicie ciepłe słowo rzuciła - "Ja go szanuję, on zasługuje na to, żeby się z nim procesować".

A jak już jesteśmy przy GTW, wyrzucony z sań Włodzimierz Czarzasty napisał (i znając go, jest z tego dumny), płomienny list do lewicy.

"W trakcie wyjaśniania afery Rywina prawica zorientowała się, że może zrealizować dwa cele: osłabić lewicę i zawłaszczyć media publiczne. Lewica zamiast się zjednoczyć i nazwać tę aferę polityczną hucpą, wykorzystała ją do podziałów, wyrzucania z gonionych sań swoich ludzi, walki o władzę wewnątrz SLD. Stworzyła tym samym pole do politycznego rozbestwienia prawicy, którego efektem jest wezwanie prezydenta przed komisję śledczą i Trybunał Stanu. Chyba już czas, żeby prezydent został przeproszony i przeprosił się ze wszystkimi, którzy mają rozum, i swoim rozsądkiem wsparł wspólną walkę z szerzącą się głupotą […] Ja jestem do tego gotowy. A Wy?"

 Podobno był duży odzew, pierwszy odpowiedział Halber. Sms-em "Chwała nam i naszym kolegom. Chuje precz".

Inna sprawa, że lewica wpadła w prawdziwą panikę jak jej media spod władzy wydarto. Danuta Waniek lamentuje nad utratą władzy nad telewizją, Maria Szyszkowska alarmuje , że "jest to już ostatni moment, w którym należy głośno mówić o tym, że dziennikarze nie mają żadnego uprawnienia do tego, by w "togach" moralistów, z wyższością i arogancją, wydawać sądy o politykach". Cóż, wkrótce wybory a po Bunatnym Robercie już tylko wspomnienie (chlip, chlip).   

October 3rd, 2004

Parytety w praktyce

Posted by admin in Różne

Feministki walczą o parytety i pewnie w końcu je wywalczą bo w klimacie wszechobecnej politycznej poprawności trudno się będzie sprzeciwiać, nikt nie chce wyjść na niepostępowego. Dla zwolenników parytetów mam wspaniałą wiadomość, wymóg parytetu już się gdzieniegdzie pojawia, na przykład w programie Leader+ (fundusze strukturalne UE na rozwój wsi) o dofinansowanie mogą się starać tylko instytucje, w których zarządach każda płeć ma minimum 40% miejsc (pewnie ktoś trzeźwy sobie uświadomił, że parytet 50% - 50% jest nie do wprowadzenia w zarządach nieparzystych). Wymóg minimum 40% dla każdej płci jest oczywiście nie do spełnienia w zarządzie trzyosobowym (a takie są bardzo częste) ale kto by się takimi drobiazgami przejmował jak walka o słuszną sprawę się toczy. Zresztą projektodawcy Ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn też nie mają głowy do matematyki, bo w artykule 7 ustawy wpisali, że od 1 stycznia 2012 każda z płci ma mieć co najmniej 50% miejsc w organie kolegialnym, co oczywiście jako niemożliwe jest bez sensu. Zresztą nawet jak zmienią to "co najmniej" na "nie więcej niż", będzie ciekawie, bo oczywiście iść za tym musi zamienienie nieparzystych (a więc najefektywniejeszych) organów kolegialnych na takie gdzie można podzielić miejsca między płcie równiutko po połowie. Oczywiście to i tak wszystkiego nie załatwia bo nawet parzysty organ kolegialny, gdzie płcie rozkładają się idealnie po równo, musi mieć w swoim regulaminie zapisy na wypadek pata w głosowaniu, zazwyczaj wtedy decyduje głos przewodniczącego, który jest jeden i nieparytetowy. Ale na pewno i na to znajdzie się rada bo to bardzo pomysłowe towarzystwo. 

A na koniec rzut oka jak wyglądają parytety u samej ministry Środy , bo gdzie jak gdzie ale u pełnomocniczki ds równego statusu, walczącej właśnie o wprowadzenie parytetów ustawą, z pewnością jest wszystkiego po równo. No, prawie po równo. 17 kobiet, 3 facetów. Medice cura te ipsum.